Często zderzam się z przekonaniem, że praca projektanta wnętrz polega tylko na dekorowaniu, dobieraniu dodatków i łączeniu kolorów. Ponieważ wiedza i doświadczenie to coś, co zdobywamy z czasem, tak pewne cechy wrodzone są tym, co daje nam naturalne predyspozycje do tego zawodu.
Dlatego przygotowałam dla Was moją subiektywną listę 7 cech, które każdy projektant wnętrz powinien w sobie odnaleźć i rozwijać 🙂
7 cech projektanta wnętrz
1. Otwartość – sztuka idealnego dopasowania

Mówiąc o otwartości, mam na myśli otwartość na ludzi, na ich wady i zalety, na style, które lubisz i których nie znosisz. W końcu też otwartość na świat, by się go nie obawiać.
Dobry projektant jest jak mistrz kuchni, który ma swoje ulubione dania, ale potrafi przyrządzić dobry posiłek zarówno dla mięsożerców, wegan, jak i miłośników bezowych przysmaków.
Innymi słowy, nie możesz ograniczać się do jednego stylu czy trendu. Powinnaś rozumieć każdy z nich i swoją wiedzą wspierać Inwestorów.
2. Umiejętność słuchania – tworzenie emocji we wnętrzu
Gdy przeprowadzam pierwszy wywiad z Inwestorem, skupiam całą uwagę na rozmówcy, dając mu przestrzeń do wypowiedzi i dopytując o detale.
Oprócz słuchania naszych rozmówców, musimy im się uważnie przyglądać, ponieważ 90% przekazu to mowa ciała. Gdy pytam o przyszły styl wnętrza, to dużo więcej dowiaduję się z mimiki niż z samej werbalnej odpowiedzi.
Ile razy słuchając kogoś, już w myślach układałaś sobie odpowiedź lub kolejne pytanie? No właśnie.
Projektowanie to tworzenie miejsc, które są odbiciem emocji swoich użytkowników. Dlatego w czasie rozmowy należy szukać tych emocji między słowami i z ich pomocą tworzyć projekt.
Wnętrza to emocje. Emocje, które inspirują.
3. Moc rozwiązywania problemów – nie każdy bohater nosi pelerynę
Jeśli myślisz, że twoim głównym zajęciem jako projektanta wnętrz będzie wybieranie drogich dodatków i tworzenie loftowych wnętrz w 200-metrowych domach, to muszę cię zawieść.
Najczęstszym problemem, z którym przychodzi mi się mierzyć to brak miejsca.
Najczęstszym problemem, z którym przychodzi mi się mierzyć to brak miejsca. I to nieważne, czy mówimy o mieszkaniach 40-, 60- czy 100-metrowych. Miejsca zawsze brakuje, a codzienne wyzwania potrafią zaskakiwać.
Niedawnym wyzwaniem była próba połączenia wielkich czarnych kolumn głośnikowych męża, w niedużym salonie w stylu skandynawskim, o którym marzyła jego żona. Tu na równi z wiedzą projektową przydały mi się umiejętności z zakresu zażegnywania konfliktów, mediacji i parzenia melisy 🙂
Tak, my pomagamy – i to jest największy wyznacznik naszej pracy.
Na początku mojej kariery miałam okazję wykonywać projekty domów pokazowych i cóż, to niesamowicie łechta ego. Jednak teraz wiem, że szczere dziękuję czy słowa „bez ciebie byśmy tego nie zrobili”, to prawdziwy cukier, który mnie napędza 🙂
4. Wrażliwość na piękno – w nieustannej podróży
O ile ogólne zasady projektowania się nie zmieniają, tak trendy i nowe wzory to coś, za czym trudno nadążyć, jeśli się tego zwyczajnie nie lubi. Inwestorzy często zaczynali rozmowę od pytania, co jest teraz modne i na czasie. Jeśli nie chcesz zalać się rumieńcem, to po prostu musisz być na bieżąco.
Dobrze mieć w sobie ten wewnętrzny magnes, który naturalnie przyciąga cię do stylowych wnętrz, mebli i dodatków, dzięki czemu z łatwością nadążasz za wszystkimi nowinkami ze świata designu.
Jednak wrażliwość projektanta to coś jeszcze. To umiejętność przenikania spojrzeniem przez wnętrza i ich rozumienie. To również wyczuwanie emocji, jakie za nimi się kryją oraz mówiąc kolokwialnie – ich czucie.
5. Twórcza dusza – sztuka panowania nad kreatywnością
Po dokładnym wywiadzie, szczegółowym pomiarze, nareszcie pora na pracę twórczą! Niestety, czasem w głowie hula wiatr, a termin nas goni.
Umiejętność panowania nad swoją weną, nad tą artystyczną cząstką siebie, jest bardzo ważna. Nikt nie jest wiecznie natchniony, ale można się tego nauczyć i to uczucie potęgować. Wiedzieć, co robić, by w ten stan natchnienia wchodzić, gdy przychodzi na to pora.
Trzeba mieć w sobie coś z artysty i dużo dyscypliny, abyśmy to my panowały nad naszą kreatywnością, a nie były jej zakładnikiem.
Mój sposób to praca o drugiej w nocy, gdy mąż śpi. Siadam wtedy do projektu, owinięta w koc z kubkiem gorącej czekolady i ołówkiem za uchem (projektowy look!). Patrzę wówczas na rysunek, gdzie proste linie ścian świdrują mi głowę, tworząc różne rozwiązania.
6. Widzenie kolorów, czyli ewolucyjne przystosowanie
Na ten temat było już wiele mitów, legend i żartów, a jednak coś w tym jest, że my, kobiety, mamy naturalne predyspozycje do lepszego rozróżniania kolorów 🙂
Ostatnio czytałam, że wynika to prawdopodobnie z naszej ewolucji, gdy w pradawnych czasach podział obowiązków był kompletnie odmienny.
W toku ewolucji nasze pole widzenia stało się szersze, a umiejętność rozpoznawania kolorów większa.
Kobiety wówczas zajmowały się dziećmi i zbieraniem pożywienia. Należy przyznać, że odnalezienie w dzikim gąszczu jagód i przypilnowanie dużej gromadki dzieci to nie lada wyzwanie! Dlatego w toku ewolucji nasze pole widzenia stało się szersze, a umiejętność rozpoznawania kolorów większa.
Jest to ciekawa hipoteza, ale gdy przychodzi mi do wyboru kolorów z Inwestorami, to coraz bardziej się do niej przekonuję. Kobiety bardzo chętnie ze mną dyskutują o odcieniach bieli, beżów i szarości, w czasie, gdy Panowie raczej starają się być nieobecni – w obawie o pytanie od swej drugiej połowy, który kolor woli, tak jakby dla nich różnice nie istniały.
Już nie mówiąc o sytuacjach, gdy mój mąż pyta, gdzie jest przedmiot, który leży przed nim. Panowie naprawdę tego nie widzą! 😉
Na obronę Panów dodam, że zgodnie z tą hipotezą, Panowie lepiej widzą poruszające się przedmioty, stąd lepsze predyspozycje do, np. prowadzenia samochodu.
7. Wszechstronny umysł
Wychodzi na to, że dobry projektant jest jak szampon 3w1: psycholog, artysta, inżynier, a gdy trzeba, zakłada kalosze i rusza na budowę! Zapewne myślisz sobie, że tak się nie da! I masz rację 🙂 W końcu nie chodzi o to, by w każdej dziedzinie być najlepszym, ale by każdą rozumieć i być w stanie płynnie między nimi przechodzić.
Wszechstronny umysł – to moim zdaniem najważniejsza cecha projektanta wnętrz.
Wszechstronność jest tym, co pozwala Ci się nie bać podejmowania nowych wyzwań. Gdy pierwszy raz ktoś Ci powie o kablu 5-żyłowym, nie cofniesz się, tylko zapytasz, do czego to, a dalej zaczniesz już łączyć wiedzę własną i oswajać się z tym, co nieznane.
Czy więc projektowanie wnętrz jest dla każdego?
Myślę, że projektowanie wnętrz jest dla wszystkich, ale nie dla każdego. Poza tymi cechami oczywiście jest jeszcze masa pracy za kurtyną, której nie widać. Natomiast dobieranie dodatków i dekorowanie to tylko jej najprzyjemniejszy wierzchołek 😉
Najważniejsza część pracy jest wtedy, gdy nikt nie patrzy. Zawinięta w koc i z kubkiem lodów starasz się stworzyć projekt idealnie dostosowany, w pełni oddający emocje swoich przyszłych domowników.
Jeśli interesuje Cię projektowanie wnętrz, to zobacz również:
Darmowe programy do projektowania wnętrz
- 3 Darmowe Programy Do Projektowania Wnętrz Online
- Bezpłatne Programy Dla Początkujących Projektantów Wnętrz – TOP 7
- 3 Darmowe Programy do Projektowania Wnętrz na Telefon!
Chcesz zacząć naukę projektowania wnętrz pod naszym okiem? Zobacz nasze kursy online:
Umiesz już tworzyć wnętrza, ale nie wiesz jak zacząć karierę? Zobacz nasz kurs zawodowy!