Porozmawiajmy o Wnętrzach

Wnętrze szczere do bólu

Zastanawiacie się czasem, jak mieszkają architekci? Dziś opowiemy o takim miejscu, choć nie jest to w pełni wnętrze mieszkalne, ponieważ projekt powstał z myślą o tymczasowym pobycie w trakcie kilkudniowych podróży służbowych. Jednak nadal jest to niesamowite wnętrze, które przy pierwszym poznaniu odrzuca szczerością i onieśmiela odwagą. Ale gdy tylko się z nim lepiej poznamy, to odkrywamy jak wiele ciepła ma nam do zaoferowania.

Piękne, czy prawdziwe?

Trudno powiedzieć, że to wnętrze jest ładne, czy śliczne. Te epitety tu nie pasują. Uważamy, że główny zamysł projektantów polegał na ukazaniu prawdy o wnętrzach, która tak często jest skrywana pod tonami szpachli.

Dlatego zarówno ściany, podłogi, jak i suity pozostawiono w swej pierwotnej formie. To nie jest udawana surowość w postaci skrupulatnie nakładanego betonu o dokładnie wyreżyserowanych przetarciach.

To mieszkanie ukazuje prawdę, że każde wnętrze u podstaw jest takie same.

Widoczne niedoskonałości mogą sprawiać wrażenie ozdób, ale nie o same niedoskonałości tu chodzie, ale o ich znaczenie, które symbolizuje przemianę.

To właśnie motyw przemiany spaja ze sobą elementy i dekoracje, rozrzucone niczym puzzle. I gdy znaczymy je ze sobą łączyć, widzimy, że ten pozorny chaos został bardzo starannie zaprojektowany.

Nowo, stare, ponadczasowe

Weźmy na przykład łazienkę. Ile tu szczegółów!

Spawane miedziane rurki już same w sobie są dekoracją konsekwentnie wykorzystywane jako każdy element armatury, a nawet uchwytu na papier. Drobne białe płytki z czarną fugą, brzozowa sklejka na meblach, przemysłowa lampa przed wejściem, a czy zwróciliście uwagę na zawory?

Takich detali w tym mieszkaniu mamy całe mnóstwo! Tutaj surowość jest ciągle przeplatana z nowoczesnymi rozwiązaniami. Na każdym kroku potykamy się o sztukę inspirowaną pospolitymi, surowymi materiałami wykorzystywanymi w czasie budowy i remontu mieszkania.

To wnętrze jest esencją, jest prawdą, dlatego może odrzucać, ponieważ pokazuje, jak często my sami się oszukujemy w naszych stylach.

To czego nie widać

Niby idziemy w kierunku loftu, ale wiecie, bez przesady. Ma być surowo, ale nadzorujemy każde przetarcie szpachli, żeby wzór pasował do tapety w kwiatki. Lubimy miedzianie dekoracje więc kupujemy w markecie gotową lampeczkę.

Pożądamy wyjątkowości, jednocześnie bycia wyjątkowym się obawiamy.

Prezentowane wnętrze jest niezwykłe, a im dłużej na nie patrzymy, tym bardziej możemy pozazdrościć odwagi do bycia sobą. Do bycia wnętrzem w swoim prawdziwym stylu.

Na koniec jednak pozostanie dla nas tajemnicą, czy i to wnętrze nas czasem nie zwodzi, bo jak wiemy, w nim się nie mieszka, a tylko od czasu do czasu, przebywa.

Mieszkanie: Przemo Łukasika
Aranżacja: Marynia Moś
Zdjęcia: Marcin Czechowicz

Porozmawiajmy o Wnętrzach, to nowy cykl wpisów, które pierwotnie ukazywały się wyłącznie na naszym fanpage’u.

Ideą tego cyklu jest prezentowanie najciekawszych wnętrz oraz opowiadanie o nich z perspektywy projektantów wnętrz. Mamy nadzieję, że dzięki temu spojrzycie na wnętrza od zupełnie innej strony oraz pozwoli to Wam na rozwijanie swojej pasji do wnętrz!

Dlatego nie bójmy się i porozmawiajmy o wnętrzach razem!

 

A tu zobaczycie czego nie robić! 😉

Filip Tchorek

Konkretne, techniczne i finansowe porady o wnętrzach. Dbam, by tekst był pomocny i praktyczny, bo zawsze można powiedzieć to prościej! Zawodowo projektant mebli. Prywatnie poszukiwacz adrenaliny w nietypowych sportach i przekraczaniu własnych granic.

Powiązane Artykuły

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Back to top button