Podcast

Rzuć Korpo i Zostań Projektantem Wnętrz! [Podcast T1M-21]

Podcast o wnętrzach, Twoje Pierwsze Mieszkanie, odcinek dwudziesty pierwszy: Rzuć Korpo i Zostań Projektantem Wnętrz! [Podcast T1M-21]

Jeśli chcesz pobrać ten odcinek, to kliknij tu: Pobierz Odcinek!

Słuchaj, tak jak lubisz!

Z tego podcastu dowiesz się:

  • Czy jest formalny wymóg do pracy jako projektant wnętrz
  • Skąd czerpać wiedzę
  • Dlaczego sam kurs to za mało
  • Jak rozwijać umiejętności projektowe
  • Który program jest najlepszy na początek
  • Jakie są najczęstsze błędy początkujący
  • Ile zarabia projektant wnętrz
  • Jak zdobyć pierwsze zlecenie
  • Jaka cecha charakteru jest najważniejsza

 

Poniżej znajdziesz transkrypcje tego odcinka podcastu.

 


Zobacz nasz kurs urządzania wnętrz!

Zobacz więcej na stronie naszego kursu – Kurs Urządzania Wnętrz!


Potrzebujesz indywidualnej pomocy przy urządzaniu?

Zapisz się na nasz Kurs Urządzania Wnętrz🤓
Zobacz nasze Konsultacje Wnętrz Online! 
Jeśli potrzebujesz pomocy przy kuchni –  Projekt Kuchni IKEA Online!
A może chcesz urządzić całe mieszkanie – ❤️Twój Świadomy Projekt! 
Zobacz naszego E-booka o kolorach we wnętrzu – Kolory Twojego Wnętrza E-Book!📔


A może chcesz, by Ci pomóc się świadomie urządzić?

Twój Świadomy Projekt
Twój Świadomy Projekt

Zobacz ofertę Twój Świadomy Projekt!


Transkrypcja odcinka: Rzuć Korpo i Zostań Projektantem Wnętrz! [Podcast T1M-21]

 

Podcast „Twoje Pierwsze Mieszkanie”. Odcinek 21. „Rzuć korpo i zostań projektantem wnętrz!”. Cześć, tu Filip i Róża. Jesteśmy małżeństwem projektantów mebli i wnętrz. Całą naszą wiedzą dzielimy się na blogu oraz w tym podcaście, by pomóc Ci mądrze wyremontować i stylowo urządzić Twoje pierwsze mieszkanie.

O co chodzi?

Filip: Co jakiś czas dostajemy od Was zapytania o to, jak zostać projektantem wnętrz, jakich znanych programów używać i w ogóle jak zacząć. A po naszym ostatnim filmie na YouTube, gdzie pokazywaliśmy bezpłatne programy do aranżacji wnętrz, to już w ogóle tych pytań jest coraz więcej.

Róża: A już wcześniej zdarzało się, że na konsultacjach gościliśmy u siebie osoby, które już pomału myślały o tym, żeby zostać projektantem i gdzieś pomiędzy swoim wnętrzem przewijały się pytania, co zrobić, by zostać projektantem wnętrz. Dlatego dziś podpowiemy Wam, co trzeba mieć, od czego zacząć i co trzeba zrobić, żeby zostać dobrym projektantem wnętrz.

Czy wykształcenie kierunkowe jest niezbędne?

Filip: Gdy myślimy o zawodzie projektanta wnętrz, to pierwsza myśl, która się pojawia, a właściwie pierwsza obawa, to czy w ogóle ja mogę być tym projektantem wnętrz, jeżeli nie mam wykształcenia kierunkowego.

Róża: I zaczyna się walka myśli – czy ja powinnam iść teraz na studia, czy ja powinnam zrobić jakiś kurs, a może powinnam zrobić jakiś staż? I zaczynamy myśleć, co powinniśmy mieć; jakie uprawnienia; żeby zostać projektantem wnętrz. I tu Cię zaskoczę, że nie musisz mieć niczego, by zostać projektantem wnętrz.

Filip: Oczywiście mówiąc: „Nie musisz mieć niczego”, mówimy tutaj o pewnym usankcjonowanym prawnie jakimś tytule do wykonywania tego zawodu, żeby nazywać się projektantem wnętrz, stylistą wnętrz, dekoratorem poduszek czy doradcą kolorowania ścian. Natomiast jeśli chcesz się tytułować mianem architekta wnętrz, to tu już jest niezbędne otrzymanie właściwego dyplomu i wykształcenia kierunkowego. Więc, jak widzicie, teoretycznie możliwość wejścia do zawodu jest bardzo otwarta. Nie musimy mieć żadnych tytułów czy ukończonych kursów.

Róża: I pewnie myślicie: „Jak to? To Ci nasi projektanci nie mają niczego? Żadnej wiedzy?”. Właśnie. Wiedzy. Więc zanim zaczniecie ogłaszać się na forach internetowych, poczekajcie do końca tego podcastu.

Filip: Wspominaliśmy, że niczego nie trzeba, żeby zostać projektantem wnętrz, ale rzeczywiście tę wiedzę skądś pozyskać musimy. I tu rzeczywiście zarówno studia, kursy, książki, doświadczenie i po prostu ogólna wiedza, wynikająca z zawodu, będzie na wagę złota.

Róża: I o ile nie musisz mieć tytułu, tak wiedzę mieć musisz. I rozpoczynają się poszukiwania. Który kurs jest najlepszy, jaki certyfikat, gdzie pójść na praktyki i jaką książkę kupić. To wszystko jest dosyć istotne. Natomiast ważniejsze będzie, co w tej książce czy w kursie znajdziesz. Czy zrozumiesz. Czy wiedza będzie podana w sposób, który jesteś w stanie ogarnąć.

Filip: Natomiast z tego, co my zauważyliśmy, często ta wiedza w kursach jest raczej teoretyczna. Trochę jak na studiach, gdzie poznajesz bardzo szeroką wiedzę z różnych dziedzin, z różnych historii sztuki i tak dalej. Natomiast nie ma to do końca takiego bezpośredniego przełożenia na taką prawdziwą zawodową pracę.

Róża: Bardzo często język prowadzenia takich kursów czy język pisania takich książek jest dosyć specjalistyczny. Jak na początek, może Cię to lekko przerazić lub wręcz przeciwnie – spotkacie się z totalnym laniem wody.

To może kurs projektowania?

Filip: Natomiast w szczególności w kontekście zmiany zawodu raczej oczekujemy pozyskania takiej praktycznej wiedzy; czegoś, co będziemy mogli szybko wykorzystać; a niekoniecznie, żeby znowu wracać na studia i przez 5 lat jakiś materiał przerabiać. Więc rzeczywiście nie ma idealnego złotego środka na rynku, jeśli chodzi o jakiś kurs, który pokaże Wam wszystko i o wszystkim. Zawsze ważna będzie Wasza samodzielna praca.

Róża: I my też stworzyliśmy dla Was kurs projektowania wnętrz, który ma Wam ułatwić poruszanie się w narzędziach do pracy, które są Wam niezbędne przy tym zawodzie. Natomiast nikt Wam nie obiecuje, że tam znajdziecie rozwiązanie wszystkich swoich problemów z inwestorami czy jakieś super pomysły na design czy stylistykę wnętrza, które projektujecie.

Filip: Dlatego przeróżne kursy są jak najbardziej w porządku, żeby zdobyć jakąś podstawową wiedzę. Natomiast jeśli ktoś Wam obiecuje, że po takim kursie to już och i ach, wszystko, będziecie zawodowcami, wtedy podchodźmy do tego jednak z dużym dystansem. Jak Róża wspomniała, nasz kurs uczy Was korzystania z narzędzi, ale potem jest Wasza samodzielna praca, żeby odpowiednio je wykorzystywać w danym zawodzie. Natomiast to, co możecie robić już teraz absolutnie bezpłatnie, to wyrabiać sobie pewną empatię i pewne inne spojrzenie na wnętrza.

Jak bezpłatnie pozyskać wiedzę i umiejętności?

Róża: Udzielę Wam takiej jednej bezpłatnej lekcji, jak ćwiczyć taką empatię czy inne spojrzenie na wnętrza. Po prostu jak oglądamy sobie jakieś inspiracje, to musimy zastanowić się na moment, kto tam mieszka, jakie ma potrzeby, dlaczego. Spróbować odgadnąć, kto jest inwestorem tej inspiracji. Nie myślmy przez swój pryzmat: „A, bo mnie się ten kolor nie podoba”, „Taka szafka jest za duża”, „To jest niefunkcjonalne. Ja bym tam butów nie zmieściła”. Musimy zostawić swoje ego i cały swój charakter za drzwiami. Podejdźcie do tego na surowo. Pomyślcie o innych.

Filip: I żeby Wam pomóc w takim innym spojrzeniu na wnętrza, mieliśmy swego czasu pewien cykl. Nazwaliśmy go „Porozmawiajmy o wnętrzach”. Na naszym blogu go nadal znajdziecie. Tam pokazywaliśmy różne bardzo ciekawe wnętrza. Opisywaliśmy je w taki sposób właśnie, jak my je widzimy przez pryzmat naszych emocji i tego, do kogo jest to adresowane, jakie ciekawe zabiegi stylistyczne tam były wykonane. Więc był to bardzo fajny cykl, który w zasadzie się nie do końca przyjął, bo jednak – jak Róża powiedziała – większość osób, które remontują swoje własne mieszkanie, patrzy: spodoba mi się/nie spodoba mi się. Więc kiedy trafiamy na taki trochę trudniejszy design, to właśnie trudno go odebrać, trudno go zrozumieć. Ale Wy, jeżeli myślicie o zawodzie projektanta wnętrz, to rzeczywiście powinniście patrzeć na te wnętrza nie jak zwykły Kowalski, tylko właśnie tak jak projektanci wnętrz.

Róża: Tak jak Filip powiedział – uczmy się od najlepszych. Wyszukujcie inspiracji, które wręcz będą dla Was niezrozumiałe i spróbujcie je zrozumieć. To najlepsze ćwiczenie na w pewien sposób pomysłowość czy kreatywność, czyli to, czego nie da Wam żaden kurs.

Filip: Co wcale nie znaczy, że tego się nie da nauczyć. Bo jak widzicie, tę wrażliwość też można w sobie wyrobić. Tego pewnego poziomu kreatywności również można się nauczyć, ale właśnie wymaga to wystawiania się na sztukę, na oglądanie tych trochę nietypowych wnętrz i właśnie analizowanie ich, a nie tylko mówienie: podoba mi się/nie podoba mi się.

Róża: Takie analizy będą również niezwykle ważne, kiedy będziecie rozmawiać ze swoim przyszłym inwestorem i będziecie prezentować swój projekt. Sztuka prezentacji i argumentacji oraz samodzielność, bo samodzielne poszukiwanie rozwiązań to klucz do zawodu projektanta wnętrz. Możecie korzystać z wielu kursów, książek, pomocy, artykułów. Natomiast musicie je samodzielnie wyszukać.

Filip: Dlatego, że jeżeli chcecie zdobyć wiedzę z zakresu projektowania wnętrz, to kursy mogą być pomocne, ale nic nie zastąpi samodzielnego poszukiwania wiedzy. Ponieważ Wasza praca będzie polegała na tym, abyście te trudności sami rozwiązywali. Ta umiejętność jest bezcenna.

Jak jest najlepszy program do pracy na początek

Róża: Wiecie już, że nie trzeba mieć jakiegoś tam specjalnego tytułu, by zostać projektantem wnętrz. Wiecie też, jak zdobywać wiedzę. I że w większości trzeba zdobywać ją samodzielnie. Czas więc na narzędzia. No i zaczyna się walka. Jaki program, żeby robił też dachy, rzuty sam, tutaj obliczał. I zaczynamy szukać programu idealnego, zatracając się w tych wszystkich chwytach marketingowych.

Filip: Rzeczywiście jest to chyba taki najczęstszy błąd osób początkujących czy może pułapek na Was czyhających, że będziecie szukali programu idealnego. Nawet ostatnio mieliśmy takie pytanie, że ktoś szukał programu, który i modeluje obiekty i robi elewacje i w ogóle domy i żeby było widać jeszcze ten budynek z zewnątrz. No i wiecie, my zajmujemy się projektowaniem wnętrz już od bardzo wielu lat i my chyba nigdy nie robiliśmy elewacji z zewnątrz. A osoba początkująca już chce się tym zajmować. Więc spokojnie, wstrzymajcie konie. Po kolei.

Róża: Tak jak Filip powiedział – wpadamy w pewne pułapki, że kupujemy program na zaś, żeby on tam miał wszystko, bo się nauczymy, bo będziemy robić wszystko, będziemy wymiataczem. Tu będą rzuty, przekroje, a może i zostaniemy nie wiadomo kim, magikiem. No więc nie. Skupmy się na tu i teraz. Jeśli potem będziesz chciał/ chciała rozszerzyć swoją działalność czy poszerzyć swoją ofertę, spokojnie będzie Cię stać i spokojnie Kupis sobie w następnym etapie nowy program. To nie jest tak, że teraz musisz kupić jeden program na całe życie.

Filip: I co jeszcze ważniejsze, wiele programów działa na bardzo podobnych zasadach. Stąd jeżeli opanujemy jeden program, to będzie nam łatwiej opanować drugi program. Natomiast jak zaczynamy od razu z tego najtrudniejszego programu, to trochę niepotrzebnie sobie komplikujemy życie. Już zupełnie inna sprawa, że nawet nie tyle o jakości naszej pracy zadecyduje program, co umiejętność poruszania się w nim. Osoba, która zna na wskroś obiektywnie słaby program będzie robiła dużo lepsze realizacje i wizualizacje od osoby, która dysponuje kombajnem, ale nie za bardzo wie, jak wykorzystać jego pełen potencjał. Więc znowu, po kolei, wybierzcie coś prostszego i dopiero potem się rozwijajcie w tym.

Ile kosztuje profesjonalny program

Róża: Trzeba też zaznaczyć bardzo ważną rzecz, że programy profesjonalne do projektowania wnętrz, które zrobią Wam cuda, przekroje, elewacje; które są też dosyć trudne do poruszania się; są również kosztowne. Ich koszt to od 10 000 zł do nawet 20 000 zł netto. A żaden program, nawet najdroższy, nie uczyni z Was dobrego projektanta wnętrz.

Filip: Natomiast uszy do góry. Jak wspominaliśmy, mamy nawet film na YouTube o bezpłatnych programach do projektowania wnętrz. Zobaczcie, co one oferują, jakie są możliwości i nie ma w tym żadnego wstydu, że zaczynacie pracę na programach bezpłatnych, które ewentualnie mają swoje płatne modyfikacje. SketchUp też tak działa, że jest część bezpłatna i jest część płatna. Ale generalnie najważniejsze jest to, abyście dobrze się poruszali w wybranym programie. Czyli w zasadzie wybierajcie te programy jak narzędzia. Jeżeli będę tylko dobierać kolorystykę wnętrza, to nie muszę mieć elewacji. Jeżeli będę robiła projekty elektryki… Nie będziesz robiła tego na początku, więc w ogóle sobie to odpuść. Więc spokojnie. Zacznijcie od czegoś ogólnego, a dopiero potem szukajcie tego właściwego programu, kiedy już będziecie wiedzieli, czego szukać w tych programach, na czym Wam właściwie zależy. Wtedy sobie dacie z tym na pewno radę.

Nie program, a umiejętności!

Róża: Tak jak Filip powiedział – nie program czyni z Was projektanta. Nie wstydźcie się i nie bójcie, że korzystacie z darmowych opcji. Lepiej być super wymiataczem w darmowym programie niż po prostu totalnym dnem w jakimś programie za 10 000 złotych i chwalić się, że coś umiemy. Bardzo często jest tak, że początkujący projektanci kupują sobie takie drogie programy. Mama, tata, mąż płacą. I w tym momencie nadrabiają tak naprawdę braki wiedzy, umiejętności, doświadczenia właśnie takim super ekstra programem, łechtając swoje ego. Do tego jeszcze wizytówki firmowe, długopisy, a tak naprawdę każdy ma to w dupie.

Filip: Róża właśnie bardzo dosadnie to ujęła, ale to jest trochę prawda, że taka fasada szybko się rozmywa w prawdziwej pracy. I to też widać po tych właśnie projektach osób początkujących, że tam wsadzają jakieś drogie materiały albo jakieś meble znanych projektantów, bo boją się właściwie użyć mebli z IKEA, bo wiecie – IKEA jest niby tania. Jak to by były projekty z tanimi meblami, to co, moje projekty są tanie? Wiecie, oni po prostu nie są pewni siebie, swojej wiedzy i próbują to na przeróżne sposoby maskować takimi właśnie tanimi chwytami jak: „Patrzcie, mam drogi program” lub „Patrzcie, używam w swoich projektach drogich materiałów”, co jest zwykłą po prostu bzdurą.

Róża: Jak to mówią: krowa, która dużo muczy, mało mleka daje.

Filip: Dlatego, jeżeli planujemy rozpocząć naszą przygodę z projektowaniem wnętrz, to nie bójmy się, nie wstydźmy się, w ogóle nie dajmy się zahukać osobom z wysokimi kołnierzami w szpilkach i z kijem nie wiadomo gdzie. To wszystko nie jest ważne, bo w pracy zawodowej są dużo ważniejsze rzeczy.

Co jest najważniejsze w zawodzie projektanta

Róża: No i teraz przechodzimy do sedna. Co powinien mieć projektant wnętrz, to znaczy jakie cechy osobowości. I tutaj Cię zaskoczę, bo to nie artyzm jest tą najważniejszą rzeczą, którą powinien posiadać projektant wnętrz, a empatia. Sztuka słuchania, argumentacji, zrozumienia i niesienia pomocy.

Filip: Co więcej, „projektować dla kogoś” to właściwie „służyć mu”. Więc jeżeli na sam dźwięk słowa „służba” jeży Ci się włos na karku, to nie jest to zawód dla Ciebie. Projektanci służą. Swoją wiedzą, swoimi umiejętnościami doradzają innym i pomagają. Natomiast jest to służba. To nie jest tak, że robisz coś od czapy. My zawsze to robimy w intencji, aby komuś w czymś pomóc, aby rozwiązać czyjeś problemy.

Róża: Oczywiście nie interpretujcie słowa „służba” jako „klient – nasz Pan” albo „pieniądz nie śmierdzi”. Chodzi o to, żeby służyć swoją wiedzą. To znaczy nie skupiać się na swoim widzimisię: „mnie się tak podoba”, „ja bym tak zrobiła”, tylko służyć i wejść jakby w buty drugiej osoby, by jak najlepiej jej pomóc. Czyli my współpracujemy, ale służymy swoją wiedzą.

Myśl jak projektant

Filip: To, co powiedziała Róża, jest bardzo istotne, abyśmy umieli właśnie wyłączyć nasze preferencje, kiedy wchodzimy do współpracy z naszym inwestorem. Czyli staramy się wejść w to, czego on potrzebuje; w jego klimat, w jego świat; i stworzyć jak najlepszy projekt. Ale znowu – dla tej drugiej osoby. To jest bardzo ważne i wbrew pozorom nie wszyscy potrafią wyłączyć ten filtr tego własnego „mi się podoba”.

Róża: Tego na szczęście można się nauczyć. Natomiast trzeba ćwiczyć. Fajnie, jakbyście nie ćwiczyli na inwestorach. Fajnie, gdybyście ćwiczyli na jakichś domownikach, ciocia na obiedzie. Próbować w każdej dziedzinie życia wejść w czyjeś buty. Wtedy bardzo łatwo wejdziesz. Przy projektowaniu bądź empatyczny, bądź empatyczna.

Filip: Oprócz obserwowania mamy, taty, wujka, cioci, możemy też na przykład, kiedy będziemy pozyskiwać jakąś nową wiedzę w jakiejś dziedzinie czy w materiałach; czy cokolwiek, co nowego poznacie; zastanówcie się, komu ta wiedza może przysłużyć. Jeżeli dowiecie się czegoś ciekawego o płytkach, to pomyślcie, komu takie płytki mogłyby się spodobać. Jeżeli chodzi o wygląd, dany styl albo właśnie o wytrzymałość, gdzie można je polecić. I tak właśnie z każdym materiałem starajcie się zastanowić dla kogo były dobre, a dla kogo te rozwiązania byłyby złe. Bo zawsze możemy tak do tego podejść, że coś jest dobre dla jednych, złe dla drugich. Wy musicie wiedzieć w zasadzie wszystko o wszystkim, aby móc się swoją wiedzą dzielić.

Ciesz się swoją pracą

Róża: My mamy 10 lat doświadczenia w projektowaniu, a dalej, gdy wychodzimy do jakiegoś marketu budowlanego czy meblowego, to chodzimy po tych ekspozycjach i mówimy: „O, zobacz, to jest w tym stylu dobre. To jest jeszcze to. A to by było fajne z tym. A jakby to połączyć z tym i z tym? Ciekawe”. My nasuwamy takie zboczenia: zróbcie z tego ćwiczenia, zabawę. Trzeba ćwiczyć cały czas. To jest tak jak nauka języków – musisz cały czas to ćwiczyć.

Filip: No i oczywiście lubić to. Na pewno w sumie musicie lubić to, co będziecie robili, bo tylko dzięki temu będziecie chłonęli tę wiedzę; będziecie ciekawi tego, co się dzieje. Jest to po prostu bardzo istotne.

Jak zdobyć pierwsze płatne zlecenie

Róża: Wiecie już, co jest ważne, a co mniej, by przygotować się do zmiany zawodu i zostać projektantem wnętrz. dobra. Teraz czas na pierwszy projekt. Pierwszy projekt za pieniądze.

Filip: I pozyskanie pierwszego klienta wbrew pozorom wcale nie jest trudne, o ile nie macie zbyt wygórowanych stawek.

Róża: Natomiast bardzo ważne jest, żeby Wasza realizacja była za pieniądze. Nie bawcie się w jakieś darmowe projektowania. To jest szkoda Waszego czasu, bo nic Was to nie nauczy, bo najzwyczajniej w świecie ludzie tego nie szanują i nie podejdą do Was jako do profesjonalnego projektanta. Nie podejmą z Wami współpracy, więc nie nauczycie się jej, bo nigdy jej nie otrzymacie. Lepiej więc obniżyć stawki. Powiedzieć: „Jestem początkującym projektantem. Zrobię za naprawdę nieduże pieniądze. Chcę się trochę nauczyć. Czy ktoś by chciał?”. Zobaczycie – dostaniecie masę ofert.

Jak wybrać właściwą ofertę

Filip: Tak jak Róża powiedziała – dostaniecie masę ofert i właściwie rozpoczniecie casting. Więc to jest nawet trochę śmieszne, że myślicie, skąd wziąć pierwsze zlecenie, a to właściwe się do Was dobija drzwiami i oknami. Natomiast takie pierwsze współprace niskopłatne też mogą jakościowo, tak jak Róża powiedziała, nie być doskonałe. Często różne osoby będą chciały Was w pewien sposób wykorzystać i to nie będzie taka współpraca jak naprawdę ona wygląda, jak powinna wyglądać. No, ale cóż. Złapiecie doświadczenie. Być może bardzo bolesne doświadczenie. Ale potem będzie już tylko lepiej. Wy się trochę z tym otrzaskacie, nie będziecie się bali brać większych pieniędzy za swoje projekty, bo wiecie, co Was czeka, kiedy oferujecie jakby nie było tańsze projekty. Niestety, tak to już jest, że osoby, które płacą trochę więcej, będą Was lepiej szanować.

Ile zarabia projektant wnętrz

Róża: I w tym miejscu trzeba powiedzieć o kasie. Ile zarabia taki projektant wnętrz? Muszę to sobie przeliczyć, utrzymać rodzinę. Rzucam korpo. Więc słuchajcie. Na początku na pewno niedużo zarobicie, bo tworzenie jednego projektu będzie od Was wymagało dużo więcej czasu, bo najzwyczajniej będziecie się jeszcze uczyć, nie będziecie mieć odpowiedniej wiedzy, czy wyrobienia się choćby w programie. No więc musicie sobie przyjąć jeden projekt na 2 miesiące. Natomiast docelowo, jak już się trochę otrzaskacie, to do 3 projektów w miesiącu jesteście w stanie jakby wytworzyć. I teraz jakie są stawki. Takie początkujące stawki, które tutaj widzieliśmy, to złotówka za metr. Choć to takie mieszane. Ale około 10 złotych za metr, 20 złotych za metr, 30 złotych za metr, 50 złotych za metr. Docelowo stawka projektanta to od 100 nawet do 250 złotych za metr kwadratowy w zależności od zakresu projektowego. Im więcej szczegółowych specjalistycznych dokumentacji, tym cena jest wyższa.

Filip: Natomiast jeżeli zaczynacie, wcale nie musicie robić od razu wszystkiego. Możecie mieć też swoją specjalizację i chociaż mówiliśmy w innych odcinkach, że taka specjalizacja w stylu nie mówi zbyt dobrze o projektancie, architekcie wnętrz, jeżeli zaczynacie, to nie ma w tym nic złego, żebyście szukali wnętrz, projektów, które po prostu odpowiadają Wam stylem, odpowiadają Wam stopniem skomplikowania. W tym momencie możecie szukać czegoś, w czym będziecie czuli się dobrze i wtedy oferować nawet trochę wyższe stawki. Więc znowu po kolei jak w każdym zawodzie rozwijamy się, uczymy i wtedy możemy te stawki coraz bardziej podnosić.

Róża: Ważne jest, żebyście zaznaczyli inwestorowi, że jesteście początkujący i dlatego wybieracie tylko jedne styl. Nie oszukujcie, nie zadzierajcie nosa. Na kłamstwie jeszcze żadna dobra współpraca nie powstała. Nie kłamiemy. I tak jak Filip powiedział – możesz mieć swoją niszę stylistyczną, ale możesz też zacząć – i to jest bardzo polecane – od projektów jednego wnętrza, jednego pokoju. Nie musisz od razu projektować 200 metrów domu. Zaprojektuj najpierw sypialnię, salon. Potem, jak się otrzaskasz, to kuchnię i łazienkę. Pamiętajcie, że kuchnia i łazienka, to trudne pomieszczenia na start.

Nie musisz robić wszystkiego

Filip: Albo pokoje dzieci, bo to tak jak Róża powiedziała, każdy może czuć się w czymś lepiej lub gorzej. I właśnie ja się czuję beznadziejnie w pokojach dzieci, więc w życiu bym się tego nie podjął. Więc nie ma w tym nic złego. Jak mówiliśmy na początku – nie bójcie się być szczerzy i mówić, w czym jesteście najlepsi. Po prostu nie musicie podejmować się niektórych zleceń. Tak, słuchajcie. To docelowo ma być Wasza praca. Wy macie być sobie szefem i nie musicie robić wszystkiego.

Róża: I teraz jak słuchają nas nie przyszli projektanci, ale w ogóle ludzie, to są teraz obudzeni: „Jak to oni sobie wybierają?! Co to za szlachta, ci projektanci?! Dlaczego tak? No przecież to ja jestem inwestorem!”. Więc słuchajcie, wy – przyszli projektanci wnętrz, jeśli zaczynasz współpracę na własnej działalności, to dam Ci taką rade, którą bardzo chciałabym dostać 10 lat temu: możesz odmówić zlecenia. Powiedz: „Nie, dziękuję, przykro mi. Nie jestem w stanie zrealizować Pani/Pana wnętrz”. Masz prawo wyboru zleceń. My co prawda jesteśmy 10 lat w zawodzie i my teraz wybieramy wnętrza, które chcemy projektować. Odmawiamy osobom, z którymi nie chcemy realizować, bo coś się nie klei. Natomiast tym, z którymi realizujemy, dajemy serce na dłoni. I to jest bardzo dobra zasada. Możecie powiedzieć: „No, dobra, ale Wy macie doświadczenie 10 lat, jesteście na YouTube, na blogach”. Tak, ale chciałabym też dostać taką radę 10 lat temu, bo moje życie wyglądałoby dużo przyjemniej.

Filip: Więc jak słyszeliście – na początku spokojnie znajdziecie dla siebie pierwsze zlecenie. Nie bójcie się mówić o tym, że zaczynacie. Po prostu bądźcie szczerzy z własnym inwestorem. I tutaj rzeczywiście postarajcie się znaleźć osoby, które będą szanowały Waszą pracę. Bo jak mówiliśmy – gdy chcecie coś za darmo, to może być po prostu tak, że Wy się namęczycie, ktoś tego w ogóle nie będzie szanował i to właściwie nie będzie dobre doświadczenie. Oferujmy naszą pracę za wynagrodzenie. Ono nie musi być wysokie. Podejmujmy się zleceń, które nam odpowiadają i będzie dobrze.

Podsumowanie

Róża: No więc wiecie już, że nie trzeba mieć specjalnych tytułów, żeby zostać projektantem wnętrz.

Filip: Najważniejsza będzie wiedza, którą samodzielnie pozyskacie. Bo jednak żaden kurs, żadne studia za Was tego wszystkiego nie zrobią. To Wy musicie tej wiedzy po prostu samodzielnie szukać.

Róża: Wybierając program do projektowania, dobierajmy go do swoich umiejętności, a nie ego.

Filip: Natomiast najważniejsze cechy, jakie musimy posiadać, aby rozpocząć zawód projektanta wnętrz, to empatia, chęć niesienia pomocy i służenia innym swoją wiedzą.

Róża: Wiecie już prawie wszystko, więc nie bójcie się pierwszych zleceń. Nie bójcie się brać za to pieniądze. I pamiętajcie – możecie odmówić. I to jest absolutnie w porządku.

Nasz kurs projektowania wnętrz

Filip: Więc trzymamy za Was mocno kciuki, jeżeli planujecie zmienić swój zawód. Projektowanie wnętrz jest dla wszystkich, choć nie dla każdego. Pewnie, że zachęcamy Was do naszego kursu, bo uważamy, że jest super, bo to w końcu nasz kurs. A już tak odkładając żarty na bok, oprócz samego kursu mamy też tę specjalną grupę: Akademię „Twoje Pierwsze Mieszkanie” i tam też tak po prostu od serca od siebie pomagamy osobom, które urządzają się samodzielnie, swoje mieszkanie. Ale też tam mamy osoby, które zawodowo wykorzystują wiedzę, zawartą w kursie do realizowania swojej pracy.

Zobacz więcej na stronie kursu: Kurs Urządzania Wnętrz

Róża: Dlatego zachęcamy Was do zakupu i dołączenia do naszej Akademii.

Filip: Tymczasem życzymy Wam pięknych wspaniałych mądrze zaprojektowanych wnętrz.

Róża: Dużo odwagi, samodzielności i motywacji. Nie bójcie się!

Filip: A dzisiaj mówili dla Was: Filip…

Róża: I Róża.

Filip: Z bloga, podcastów, kursów, e-booków i Akademii „Twoje Pierwsze Mieszkanie”. Trzymajcie się. Cześć!

Inne odcinki podcastu:

Filip Tchorek

Konkretne, techniczne i finansowe porady o wnętrzach. Dbam, by tekst był pomocny i praktyczny, bo zawsze można powiedzieć to prościej! Zawodowo projektant mebli. Prywatnie poszukiwacz adrenaliny w nietypowych sportach i przekraczaniu własnych granic.

Powiązane Artykuły

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Wojciech Niedziuk

Bardzo dobry wpis, lubię czytać i oglądać takie treści, pozdrawiam 🙂

Back to top button